Author Archive | Muriel I. Dwyer

Roztrwonione bogactwo. Część 2. Argumenty za edukacją przedszkolną i edukacją rodziców.

Przedszkole Montessori w Indiach, foto: Nagarjun Kandukuru, CC BY 2.0

Poniższy artykuł został przedstawiony Unesco-Unicef Cooperative Programme w 1981 r. przez Muriel I. Dwyer, dyrektor Maria Montessori Training Organization w Londynie.

Wszystko, co powiedzieliśmy wskazuje, że edukacja rodziców jest jeszcze istotniejsza niż zapewnienie edukacji przedszkolnej, ponieważ w wieku 3 lat dziecko już stało się człowiekiem swoich czasów, miejsca i grupy – innymi słowy, już położyło fundament, na którym zbudowana zostanie cała reszta jego życia.

Edukacja rodziców

Wspomniana edukacja rodziców nie musi być tak skomplikowana, jak się to może wydawać. W wielu krajach rozwijających się istnieją już poradnie zdrowia matki i dziecka, które wykonują fantastyczną pracę nawet w najtrudniej dostępnych regionach. Gdyby ten fundament poszerzono, aby włączyć zarówno psychiczne, jak i fizyczne potrzeby dziecka, żadna nowa instytucja nie byłaby potrzebna. W bardziej rozwiniętych regionach media, w szczególności radio i telewizja, mogą i powinny być stosowane do realizacji tych istotnych zadań.

Kosztowne wyposażenie również nie jest konieczne. Sami dorośli, o ile zostali dobrze poinformowani i przekonani, naturalne otoczenie, w szczególności dom, jakkolwiek skromny – to wszystko, czego potrzeba.

Tym, co wymaga zmiany i otwarcia na szersze horyzonty, są postawy i przekonania dorosłych. Nawet najdroższe wyposażenie na świecie nie pomoże, jeśli postawa dorosłych jest zacofana.

W okresie od 0 do 3 lat należy położyć nacisk na to, by rodzicie wiedzieli, że dobre odżywianie jest istotne nie tylko dla zdrowia fizycznego ich dzieci, lecz także dla ich rozwoju intelektualnego. Należy im także wyjaśnić, jak ważne jest, by pozwolili dziecku być aktywnym, poznawać przez eksplorację, robić samemu to, do czego jest zdolne, np. mycie, jedzenie i te prace, których wykonywanie widzi w domu. Ważne jest, aby odpowiadali na jego pytania i pozwolili mu mówić, opowiadali mu historie, pokazali mu różne rodzaje kwiatów, kształtów, kolorów, muzyki itp. – aby faktycznie pomogli mu zapoznać się ze wszystkim, co jest w domu i jego najbliższym otoczeniu.

W okresie od 3 do 6 lat dziecko ma potencjał, aby poszerzyć, pogłębić i skonsolidować to, co zdobyło w pierwszych trzech latach. W tym właśnie trzeba mu pomóc.

W czasach lub miejscach, gdzie człowiek miał za zadanie zaadaptować się do prostego środowiska i społeczeństwa, dziecko było w stanie zdobyć wszystko, czego potrzebuje biegając swobodnie w wiosce, przyglądając się i uczestnicząc w życiu i pracy ludzi, którzy je otaczali.

Jednakże większości ludzi na świecie to doświadczenie życia w izolacji nie dotyczy. Z nadejściem nowoczesnych środków komunikacji dziecko z wioski również musi zaadaptować się do większego świata – nikt nie przewidzi, gdzie dziecko urodzone w  odległej od cywilizacji wiosce będzie faktycznie wiodło swoje życie.

Zatem dziecko potrzebuje zaadaptować się nie tylko do “tu i teraz”, do prostego życia, lecz także do skomplikowanego życia na świecie we wszystkich jego aspektach. Aby to zrobić, musi mieć możliwość eksplorować, poznać i wbudować w samego siebie wiedzę i umiejętności konieczne do pełni życia w szerszym kontekście. Do tego potrzebuje dodatkowej pomocy i tak dochodzimy do przedszkoli.

Edukacja przedszkolna

Te maluchy mają potencjał, aby osiągać wielkie rzeczy, lecz tylko wtedy będzie to możliwe, jeśli ich fundamentalne potrzeby znajdą zaspokojenie. Jeśli maluchy stłoczy się w budynkach, zabroni się im im eksplorować, być aktywnymi, porozumiewać się, jeśli zostaną unieruchomione i styranizowane przez dorosłych używających rózgi lub innej broni, ich zdrowie i rozwój poniosą jedynie szkodę, a my musimy pamiętać, że szkody te będą nieodwracalne.

Wszyscy wiemy, że to się dzieje – a nawet jest finasowane przez rządy i organizacje międzynarodowe. W imię praw kobiet i postępu gospodarczego tyle dzieci zmusza się, by spędzały całe dnie z niedokształconym personelem, w opłakanych warunkach, a my powinniśmy głośno protestować, gdyż żadna racja, finansowa czy inna, nie usprawiedlia zniszczenia, nawet częściowo, potencjału następnego pokolenia.

Jeśli zapewnienie dobrych warunków w przedszkolach, co tak naprawdę oznacza odpowiednio przeszkolonych dorosłych z wydolnym urzędem nadzorującym, który ich wesprze, jest niemożliwe, wobec tego w wioskach byłoby o wiele pożyteczniej puścić dzieci samopas, aby szły w pole z rodzicami i, jeśli to możliwe, zebrać je razem na pół godziny na mleko lub inny posiłek, jeśli jest dostępny. Przynajmniej ich psychika nie byłaby poharatana i mogłyby kontynuować eksplorację i aktywność w naturalnym otoczeniu.

Jeśli mamy mieć przedszkola, najpierw musimy mieć dorosłych, którzy:

  • kochają i szanują dzieci,
  • znają podstawowe potrzeby fizyczne i psychologiczne dzieci,
  • wiedzą, jak zapewnić środki do celowego działania z dostępnych na miejscu materiałów,
  • sami poznali otoczenie, ze wszystkimi jego kształtami, dźwiękami, fakturami, zwyczajami itp.
  • wiedzą jak dać dzieciom klucz do samodzielnej eksploracji.

To jest możliwe. Widziałam to w działaniu w najuboższych regionach, zarówno miejskich, jak i wiejskich.

Kosztowne budynki, meble i zabawki nie są konieczne, lecz odpowiednio wyszkolony personel i przełożeni – tak.

Gdy to się uda, gdy dzieciom zapewni się środki do spełnienia ich potrzeb, wtedy ich postępy są fantastyczne i naszym problemem jest to, jak wyszkolić dorosłych na wyższym poziomie, aby nie opóźniać rozwoju dzieci.

Koniecznie trzeba tu powiedzieć kilka słów o czytaniu, pisaniu i liczeniu. Obecnie stanowią nieodzowną część życia i są konieczne, a nawet podstawowe, aby w pełni poznawać otoczenie, które obejmuje także otoczenie przekształcone przez człowieka i jego osiągnięcia. 3-6-latki nie tylko są zdolne opanować te umiejętności, lecz także uwielbiają to robić.

Musimy tu jednak dodać surowe ostrzeżenie. Dzieci w tym wieku nie są gotowe do formalnej edukacji, formalnego nauczania, a jeśli zostanie im narzucone, wraz z unieruchomieniem itp., staje się szkodliwe dla ich całościowego rozwoju. Jednakże istnieje olbrzymia różnica pomiędzy formalnym nauczaniem a wiedzą i umiejętnościami, które mogą być zdobyte poprzez celowe działania i eksplorację specjalnie przygotowanego otoczenia.

Dzieciom w tym wieku można i powinno się pozwolić swobodnie eksplorować te i inne osiągnięcia człowieka.

Sześciolatki pokazały nam już, że są zdolne do następujących osiągnięć:

  • jest niemal całkowicie samodzielny fizycznie (toaleta, jedzenie, ubieranie, mycie, kąpiel, higiena nosa itp.)
  • potrafi przestrzegać planu dnia,
  • potrafi zaplanować swoje zajęcia w ciągu dnia w zakresie swoich możliwości i obowiązujących granic, z zachowaniem zasad bezpieczeństwa i z uwzględnieniem rodzinnego lub szkolnego planu dnia,
  • potrafi zachować się w społeczeństwie z godnością i wykazać się inicjatywą,
  • jest gotów być posłusznym wobec rozsądnej prośby,
  • posiada dobrze rozwinięte poczucie odpowiedzialności,
  • jest gotów podjąć próbę rozwiązania problemu osobistego lub w sytuacji społecznej,
  • potrafi wyrazić się jasno w mowie, a także posiada żywy umysł, wykazuje zainteresowanie i ciekawość oraz rozwinął umiejętności konieczne do poszerzenia obszarów eksploracji.

Innymi słowy, ma potencjał, aby zyskać dostateczną pewność siebie i konieczne umiejętności do wyjścia na zewnątrz i poznawania szerszego świata:

  • potrafi czytać ze zrozumieniem i względną biegłością,
  • zna liczne opowiadania i wiersze,
  • zdobył solidne rozumienie czterech działań arytmetycznych (nawet w zakresie milionów) oraz innych podstawowych pojęć matematycznych,
  • potrafi napisać opowiadanie z dostateczną ortografią,
  • ma ładne pismo,
  • posiada podstawową wiedzę o życiu przyrody wokół niego,
  • posiada podstawową wiedzę o nauce, muzyce, sztuce oraz potrafi korzystać z prostej biblioteki oraz odpowiednich słowników i encyklopedii.

Jeszcze raz pozwolę sobie podkreślić, że uzyskanie tych osiągnięć dokonuje się w wolności poprzez aktywność i eksplorację, a nie przez formalne nauczanie.

Jeśli ten pierwszy okres życia po urodzeniu wykorzysta się w pełni, jeśli potencjał dzieci zrealizuje się w wyższym stopniu, nie tylko będziemy mieli bardziej wyważonych i harmonijnych dorosłych, lecz także problem analfabetyzmu znajdzie łatwiejsze rozwiązanie.

Gdyby dzieciom pozwolić nauczyć się czytać i pisać do wieku 6 lat, kiedy natura obdarzyła je szczególną wrażliwością na język, wtedy szkoła podstawowa mogłaby iść dalej, aby spełniać prawdziwe potrzeby 6-12-latków, które obejmują nauczenie się jak znajdować wiedzę oraz klucze do eksploracji tego, co niewidoczne.

Można nawet marzyć o tym, że przynajmniej w miastach zniknęłyby szkoły, jakie znamy, a zastąpiłyby je centra informacji, biblioteki, centra techniki i eksploratoria. Rewolucja w edukacji jest nieodzowna, jeśli mamy przygotować się na 21. wiek i mam wrażenie, że Trzeci Świat równie dobrze może być pionierem.

Podsumowanie

Aby zakończyć, niech mi będzie wolno zacytować dr Marię Montessori:

Ukazała się naszym oczom nowa postać. Człowiek, którego prawdziwa natura przejawia się w jego zdolności do swobodnego rozwoju, którego wielkość widoczna staje się, gdy tylko opada z niego jarzmo umysłowego ucisku, które ograniczało jego wewnętrzną pracę i przygniatało jego ducha.

Wobec tego utrzymuję, że wszelka reforma edukacji musi opierać się na osobowości człowieka. Człowiek sam musi stanowić centrum edukacji i nigdy nie wolno nam zapomnieć, że człowiek nie rozwija się tylko na uniwersytecie, lecz zaczyna wzrastać umysłowo w momencie urodzenia i czyni to z wielką intensywnością przez pierwsze trzy do sześciu lat życia. Temu okresowi, bardziej niż jakiemukolwiek innemu, koniecznie trzeba udzielić czynnej pomocy. Jeśli będziemy przestrzegać tych zasad, dziecko – zamiast być ciężarem – ukazuje się jako największy i najbardziej pocieszający z cudów natury. Spostrzegamy, że mamy do czynienia z nie tyle z bezradną istotą, jak puste naczynie czekające aż napełnimy je swoją mądrością, lecz z kimś o godności tym większej, im bardziej widzimy w nim budowniczego naszych własnych umysłów, kimś prowadzonym przez własnego, wewnętrznego nauczyciela, kto pracuje niestrudzenie w radości i szczęściu, zgodnie z precyzyjnym planem, kto konstruuje największy cud Wszechświata, istotę ludzką. My, dorośli, możmy tylko pomóc, aby ta praca biegła dalej, jak słudzy pomagają swemu panu. Wtedy stajemy się świadkami rozwoju ludzkiej duszy; pojawienia się Nowego Człowieka, który już nie będzie więcej ofiarą przypadków, lecz, dzięki jasności swej wizji, stanie się zdolny kierować i nadawać kształt przyszłości ludzkości.

Oryginalny artykuł jest dostępny na stronie Unesco. Prawa autorskie do powyższych utworów należą odpowiednio do ich właścicieli.

Continue Reading

Roztrwonione bogactwo. Część 1. Zdolność uczenia się u małego dziecka.

Matka i dziecko w Zambii via Bread for the World, CC BY-ND 2.0

Poniższy artykuł został przedstawiony Unesco-Unicef Cooperative Programme w 1981 r. przez Muriel I. Dwyer, dyrektor Maria Montessori Training Organization w Londynie.

Dokument ten zatytułowany jest “Zdolność uczenia się u małego dziecka”. Powinnam raczej przemianować go na “Roztrwonione bogactwo”, ponieważ olbrzymi potencjał tkwiący w okresie niemowlęcym i wczesnym dzieciństwie dopiero niedawno zaczął zyskiwać powszechne uznanie.

Udowodniono w licznych badaniach na przestrzeni ostatnich czterdziestu lat, że najmłodsze dzieci obdarzone są szczególną, właściwą sobie naturą psychiczną, a to nieodzownie wyznacza nową drogę szeroko rozumianym pedagogom. Naturą niezwykłą, dotąd niedostrzeganą, choć o fundamentalnym znaczeniu dla ludzkości.

Podobnie jak dawniej ludzie wędrowali po ziemi i orali jej powierzchnię nie myśląc o niezliczonych bogactwach ukrytych w jej głębi, tak człowiek naszych czasów czyni postęp w cywilizowanym życiu nie zauważając skarbów złożonych w psychicznym świecie wczesnego dzieciństwa.

Dr Alexis Carrel w 1935 r. w słynnej książce “Człowiek istota nieznana” napisał:

Okres wczesnego dzieciństwa jest bez wątpienia najbogatszy. Powinien zostać wykorzystany do edukacji w każdy możliwy i wyobrażalny sposób. Straty tego okresu nigdy nie uda się powetować. Zamiast ignorować pierwsze dni, naszym obowiązkiem jest kultywować je z najwyższą troską.

Wspaniałość osobowości ludzkiej rozpoczyna się w godzinie urodzenia lub wcześniej, a stąd jasne staje się, że edukacja musi rozpocząć się od urodzenia, gdyż w wieku lat trzech dziecko położyło już podwaliny swojej osobowości jako istota ludzka. Zdobycze, które poczyniło są tak wielkie, że można swobodnie powiedzieć, iż dziecko trzyletnie jest już małą kobietą lub małym mężczyzną.

Psychogowie potwierdzają, że gdyby porównać nasze zdolności z dziecięcymi, potrzebowaliśmy wielu, wielu lat ciężkiej pracy, aby uzyskać to, co ono w pierwsze trzy.

Dr Silvana Montanaro pisze:

małe dzieci pracują niestrudzenie i radośnie; ich przyjemności i poczucie sukcesu wyrastają jedynie z ciągłego używania własnych zdolności, a ilość informacji, którą przyswajają przez pierwsze 36 miesięcy porównuje się do trzech zaawansowanych kursów uniwersyteckich.

Dziś potrafimy wyliczyć dokładnie ilość komórek nerwowych w ludzkim mózgu, lecz wiemy również, że nawet najbardziej kulturalna i inteligentna osoba wykorzystuje niewielki ułamek tych komórek. Niestety, okazujemy się milionerami, którzy wiodą życie biedaków i oczywiste jest, że ten smutny stan wynika z braku szans dla dzieci podczas trzech pierwszych lat życia; ponieważ od strony naukowej praktycznie nie istnieje granica zdolności dziecka do uczenia się.

Koniecznie pamiętajmy, że tematem naszym jest “Zdolność uczenia się u małego dziecka” – a nie to, czego dziecko jest zdolne się nauczyć w powszechnym mniemaniu, jak również nie tylko to, co jest możliwe do wprowadzenia nawet w najtrudniejszych warunkach.

Pozwólmy dzieciom pokazać nam, do czego są zdolne, jaki mają potencjał. Jeśli tak uczynimy, prawdopodobnie sprawią nam bardzo miłą niespodziankę.

Wiem o przeciwnościach, których wielu z was doświadcza, lecz nie bójcie się, jeśli z powodu trudnych warunków możecie jedynie zrobić pierwszy krok. Wciąż jest absolutnie konieczne, abyście mieli wizję ogromu, który macie przed sobą i ten ogrom powinien być dla nas wielkim źródłem zachęty.

Kwestią najwyższej wagi jest, abyśmy pamiętali, że tylko niemowlęta mają moc zbudować ludzi przyszłości. Dla nas, nawet najmłodszych z tu obecnych, jest już za późno.

Istotne jest, abyśmy otworzyli nasz umysł na olbrzymi potencjał człowieka. Niech to wskazuje nam jako cel człowieka. Niech to będzie nadzieją, która kieruje pracą nas wszystkich. Pamiętając, że w najlepszym razie człowiek wykorzystuje tylko ułamek swego potencjału, spójrzmy na osiągnięcia przeciętnych trzylatków w tych częściach świata, gdzie mają realne szanse pełniejszego rozwoju.

W chwili urodzenia niemowlę ma nieskoordynowane ruchy, nie posiada języka, zwyczajów, gustów, religii. Jest zupełnie bezradne i pozbawione ciągłej pomocy z pewnością doświadczy cierpienia, a może nawet umrzeć; lecz w wieku trzech lat możemy oczekiwać, że zaobserwujemy, iż dziecko posiada przynajmniej następujące umiejętności:

  • potrafi mówić zrozumiale – wyrazić swoje potrzeby i opowiedzieć swoje doświadczenia przynajmniej w jednym języku;
  • potrafi chodzić, jak również biegać, wchodzić po schodach trzymając się barierki, bezpiecznie przenosić przedmioty;
  • potrafi samodzielnie jeść i korzystać z toalety oraz z sukcesami próbuje samodzielnie się ubierać i rozbierać;
  • rozumie, jakie zachowanie jest akceptowane w domu i najbliższym otoczeniu;
  • zna zwyczaje, muzykę, proste wiersze i opowieści swojej społeczności oraz poznało najbliższe otoczenie przez eksplorację.

Rozważanie nad stanem bezradności tego życia w chwili urodzenia oraz co osiągnęło w trzy lata, musi wzbudzić podziw, a nawet oszołomienie, gdy uświadomimy sobie, że to w najlepszym razie tylko ułamek potencjału człowieka.

Ta zdolność czynienia fantastycznych postępów trwa do wieku 6 lat, o ile nie zostanie wstrzymana, ale to tylko ze względu na uprzedzenia dorosłych.

Pora jednak na sprawy praktyczne: jak możemy pomóc? czego potrzeba? Aby udzielić odpowiedzi, najpierw wyjaśnijmy kilka kwestii.

Człowiek posiada podwójne życie embrionalne. Zwróćmy się do dr Marii Montessori po wyjaśnienie:

W momencie urodzenia człowiek jest relatywnie niedojrzały w porównaniu do innych naczelnych. To stwierdzenie faktu. W konsekwecji część procesu wzrostu i rozwoju, który u tych zwierząt ukończy się w stadium embrionalnym, u człowieka dokona się w stadium pourodzeniowym, gdy będzie wystawiony na wpływy świata zewnętrznego. To właśnie ma na myśli Montessori gdy mówi o podwójnym procesie embrionalnym i jego związku z otoczeniem zewnętrznym. Ma on zatem charakter psychologiczny. Stadium pourodzeniowe stanowi formatywny okres intensywnej aktywności, podczas której dziecko musi stworzyć w sobie podstawową strukturę własnej osobowości.

Ludzki kod genetyczny zapewnia, że olbrzymi potencjał istoty ludzkiej obecny jest w momencie urodzenia, lecz odtąd to, co zapewnia otoczenie (włączając dorosłych, którzy stanowią część otoczenia), zyskuje coraz większe znaczenie. Wobec tego badanie jak rozwija się mózg jest niezwykle ważne.

Prof. W Ritchie Russel i dr Montanaro mówią nam, że

zdrowe ludzkie niemowlę przychodzi na świat z pełnym «przydziałem» komórek nerwowych. W momencie urodzenia mózg waży ok. 335 g lub 25% masy mózgu dorosłego, lecz w wieku 9 miesięcy waży już 750 g lub ponad połowę masy mózgu dorosłego.

Interesująca jest również szybkość przybierania na wadze: 0-3 miesiące, 180 g; 3-6 miesięcy, 145 g; 6-9 miesięcy, 90 g. W wieku pięciu lat ma już 90% masy mózgu dorosłego.

Ten niewiarygodny proces nie wynika z żadnej zmiany ilości komórek nerwowych, lecz ze wzrostu wzorców i wzajemnych połączeń, od których zależą wszystkie przyszłe możliwości.

Anatomia i fizjologia układu nerwowego jasno wskazuje, że edukacja (w sensie, który wyjaśnimy) realizuje się przez instrument, którego precyzja jest wprost proporcjonalna do wczesnego treningu o rosnącym poziomie trudności. Wobec tego inteligencja, ten wolny i osobisty dar, aby się przejawić, będzie miała do dyspozycji narzędzie, za które wyłącznie odpowiedzialne jest otoczenie rozwojowe. Podczas gdy większość dorosłych ma skłonność uważać, że noworodki i niemowlęta potrzebują tylko higieny i dobrego odżywiania, ta nowa istota ludzka, psychicznie głodna, marnuje swój cenny czas. Tylko odpowiednia stymulacja może zwiększyć objętość i wagę kory mózgowej i wywołać adaptację każdej pojedyńczej komórki do sobie właściwej funkcji.

Słowa “edukacja” używamy w znaczeniu: naturalny proces, który rozwija się spontanicznie w istocie ludzkiej. Edukację zdobywa się w rezultacie doświadczeń, podczas których dziecko działa bazując na swoim otoczeniu.

Zadaniem dorosłego jest tak przygotować otoczenie, czy to w domu, czy w szkole, aby dostarczyć dziecku serię motywów aktywności odnoszących się do różnych obszarów życia, w tym kultury, które ono potrzebuje poznać i wcielić w siebie, jeśli ma osiągnąć pełny rozwój oraz adaptację do swoich czasów, miejsca i społeczności.

Uczenie się zachodzi według określonego schematu rozwoju i reguł. Każdy kolejny krok zależy od tych, które go poprzedziły (lub nie). Wobec tego edukacja może być efektywna jedynie wtedy, gdy respektuje się określony rytm tego stopniowo rozwijającego się planu. Zatem dostateczny rozwój w pierwszych latach życia zależy od tego, jaką wiedzę o potrzebach dziecka i podejście do nich ma dorosły.

Same techniki, choć stanowią konieczną pomoc, nie wystarczą, ponieważ istoty ludzkie skonstruowane są w taki sposób, że potrafią odebrać z zewnętrznego świata pozytywny bodziec dla rozwoju jedynie poprzez kanał miłości.

Jest to jedyna prawdziwa forma komunikacji, która zdolna jest przeniknąć do wnętrza; w różnych formach towarzyszy nam od poczęcia do śmierci. Mówię «od poczęcia», ponieważ już w łonie matki dziecko, kiedy jest kochane, znajduje się w innym otoczeniu biologicznym. Bardzo niedawne badania wskazują, że kobiety szczęśliwe, że są w ciąży, wytwarzają specjalne cząsteczki, endorfiny, zdolne m.in. sprzyjać rozwojowi układu nerwowego. Mleko matki, co więcej, jako jedyne zawiera specjalne białko, cysteinę, które jest nieocenioną pomocą w rozwoju mózgu. Ponownie podkreśla to znaczenie karmienia piersią, nie tylko z punktu widzenia odżywiania i higieny, lecz także rozwoju i jako zewnętrzny przejaw miłości. Dla dzieci ważne jest, aby matki były szczęśliwe w ciąży.

Również moment narodzin i to, co dzieje się z dzieckiem w czasie porodu i bezpośrednio po nim są kluczowe i proszę wszystkich, aby zapoznali się z pracą dr Le Boyera.

We wczesnych latach życia, człowiek posiada wyjątkowy rodzaj umysłu, pozwalający impresjom, które przyjmuje z otoczenia nie tylko wejść do wnętrza, lecz także ksztaltować je – tak, że stają się jego częścią.

To pozwala dziecku ukształtować siebie bazując na społeczeństwie i otoczeniu, w którym się znajduje. Ten typ umysłu nazwano «absorbującym umysłem». Ten wyjątkowy umysł pozwala dziecku wbudować w samego siebie zwyczaje, języki i sposoby życia osób, które je otaczają.

Człowiek ma w toku swojego życia określone potrzeby, aby podtrzymać swoją egzystencję i rozwój. Spójrzmy w skrócie na potrzeby dziecka od urodzenia do wieku 6 lat. Mówiliśmy już o miłości, a z nią idzie bezpieczeństwo, odpowiednia ilość i jakość pożywienia, konieczna odzież i schronienie; ale są również inne. Musimy ograniczyć się do paru słów o tych najbardziej oczywistych, jak ruch, niezależność, komunikacja, eksploracja, ciekawość, porządek i dokładność.

Ruch

Ruch stanowi zwieńczenie i cel układu nerwowego; żadna jednostka nie może się obyć bez ruchu. Podstawową prawdą jest, że działania człowieka łączą się z jego centrum – mózgiem, gdy umysł i ruch stanowią dwie części jednego cyklu.

Dla edukacji kluczowe jest, aby rozwój umysłowy był połączony z ruchem i zależny od niego, ponieważ ruch ma wielkie znaczenie w samym rozwoju umysłu, jeśli tylko podejmowane działanie łączy się z jednoczesną aktywnością umysłową. Obserwacje poczynione na całym świecie potwierdzają, że dziecko wykorzystuje ruch aby poszerzyć zakres rozumienia, ponieważ ruch pomaga rozwijać umysł, a to znajduje na nowo wyraz w dalszym ruchu i aktywności.

Niezależność lub samodzielność

Gdy dostatecznie dokładnie obserwujemy naturalny rozwój życia, widzimy, że można go zdefiniować jako zdobywanie kolejnych poziomów samodzielności, a każda zdobycz stanowi krok w kierunku całkowitej niezależności. Na przykład:

  • 2-miesięczne dziecko potrafi kontrolować ruchy głowy i podążać wzrokiem za tym, co je interesuje, obserwując długo i intesywnie;
  • 6-miesięczne dziecko potrafi siedzieć samo i obserwować świat w psychologicznie istotnej pozycji “konfrontacji”;
  • 12-miesięczne dziecko chodzi i potrafi użyć tej umiejętności, aby poszerzyć swoje odkrycia świata itd.

Dalej przychodzi zdolność trawienia pokarmów stałych, opanowanie języka i kolejne osiągnięcia. Ważne, abyśmy pamiętali, że gdy tylko narząd lub zdolność się wykształci, musi natychmiast rozpocząć funkcjonowanie w odpowiedniej dla siebie sferze. Jeśli takiego doświadczenia zabraknie, dany narząd lub zdolność nie rozwinie się prawidłowo, gdyż nie znajdzie swojego dopełnienia.

Wynika z tego, że dziecko może rozwinąć się w pełni jedynie poprzez własne doświadczenia w otoczeniu, jeśli wolno mu i zachęca się je, aby ćwiczyło nowo zdobyte umiejętności, aż je udoskonali i wykorzysta do postępu w swoim rozwoju oraz do budowania poczucia pewności siebie. Jeśli mu się tego zabroni, jego rozwój zostaje spowolniony lub, w skrajnych przypadkach, zupełnie zahamowany.

Komunikacja

Istnieje wiele sposobów porozumiewania się, lecz jedynym, którego używa wyłącznie człowiek, jest mowa artykułowana, co umożliwia mu używanie pojęć abstrakcyjnych, przekazywanie idei itp. Znaczący jest fakt, że bogactwo danego języka bezpośrednio zależy od spektrum doświadczeń ludzi, którzy nim mówią. Małe dziecko posiada szczególną wrażliwość na język i w swoim wyjątkowym umyśle jest zdolne zaabsorbować nie jeden, lecz kilka języków, o ile w ramach otoczenia stworzy się stosowną szansę.

Jeśli chcemy pomóc dziecku w tej dziedzinie jego rozwoju, musimy zapewnić mu nie tylko różnorodne doświadczenia w bardzo wczesnym wieku, lecz także okazje do zdobycia słownictwa koniecznego do wyrażenia tych doświadczeń.

Eksploracja i ciekawość

Każda istota ludzka jest przez naturę obdarzona wielką ciekawością, ponieważ gdy przychodzi na świat, faktycznie jest on jej obcy. Aby się do niego zaadaptować i w nim zorientować, musi poznać przez eksplorację wszystkie obszary środowiska i społeczeństwa.

I znów, najważniejsze jest, aby zachęcać dziecko do ciekawości, odpowiadać na jego pytania i aby od urodzenia korzystało z każdej możliwej okazji do eksploracji na wszystkich polach, ograniczone jedynie przez wymogi bezpieczeństwa i własne zdolności.

Porządek

Porządek jest nieodzowny do harmonijnego życia; faktycznie, bez niego zapanowałby chaos i ostatecznie życie stałoby się niemożliwe. Warto również zauważyć, że istota ludzka potrzebuje wyższego stopnia uporządkowania w każdym obszarze życia, środowiska lub uczenia się, który jest dla niej nowy i, co za tym idzie, wciąż w fazie eksploracji.

Gdy spojrzymy z tej perspektywy na niemowlę lub małe dziecko, dla którego wszystko i wszędzie jest nowe, które wszystko dopiero eksploruje i wszystkiego się uczy, nie zaskakuje nas wniosek, że porządek, a nawet precyzja, jest sprawą niezwykłej wagi dla dziecka i jego rozwoju. W nieuporządkowanym środowisku samodzielne eksplorowanie byłoby utrudnione, a tym samym rozwój dziecka – opóźniony.

Oryginalny artykuł znajduje się na stronie Unesco. Prawa autorskie do powyższych utworów należą odpowiednio do ich właścicieli.

Continue Reading